Poprzedni temat «» Następny temat
Maggie Q
Autor Wiadomość
seba1978 






Ulubiony film: Transformers
Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 2247
Skąd: Dublin/Świdnica

Wysłany: 2008-09-05, 16:49   Maggie Q

------------------------------------------------------------





prawdziwe nazwisko: Margaret Denise Quigley
miejsce urodzenia: Honolulu, Hawaje, USA
data urodzenia: 1979-05-22

Tytułu najbardziej pożądanej kobiety w całej Azji nie dostaje się za nic. Maggie Q jest po prostu piękna i uwodzicielska. Ale nie należy bynajmniej do kobiet, które potrafią tylko ładnie się uśmiechać. Maggie potrafi o swoje zawalczyć i to dosłownie. Nie jest jedynie modelką i aktorką - zna doskonale wschodnie sztuki walki.

Maggie urodziła się i wychowała na Hawajach. Jej rodzice poznali się podczas wojny w Wietnamie. Ojciec jest Amerykaninem o korzeniach polsko-irlandzkich, a matka Wietnamką. Maggie marzyła, by zostać weterynarzem, ale stało się inaczej. W wieku 18 lat opuściła Hawaje i wyjechała do Azji. Rozpoczęła karierę modelki – najpierw w Japonii i na Tajwanie, a potem w Hong Kongu. Jej uroda, będąca wynikiem mieszanki krwi, okazała się poszukiwana przez reklamodawców, pragnących dotrzeć do szerokiej, międzynarodowej klienteli. W rezultacie Maggie chodziła po wybiegach i pojawiała w reklamach prasowych i telewizyjnych. W sumie jej postać gościła na okładkach ponad stu pism – azjatyckich wydań m.in. „Time’a”, „Harper’s Bazaar”, „Cosmopolitan”, „Madame Figaro”, „Marie Claire” i „Elle”.

Po zdobyciu sławy jako modelka Maggie zwróciła na siebie uwagę Jackie Chana, mistrza wschodnich sztuk walki i gwiazdy kina. Pod okiem jego i jego kaskaderów trenowała przez lata teakwondo, wu shu i Wing Chun. Brat Chana, Willie, został nawet menedżerem aktorki. Grając w swoich pierwszych filmach w Hong Kongu, Maggie nie znała języka mandaryńskiego i uczyła się swoich kwestii zapisanych fonetycznie. Wkrótce też jej nazwisko skrócono do literki Q, gdyż jedna z największych hongkońskich gazet nie potrafiła go przeliterować i drukowała tylko pierwszą literę. A jako że była to duża opiniotwórcza gazeta, wszystkie pozostałe poszły w jej ślady.

Maggie rozpoczęła swoją karierę od wyprodukowanego przez chińską telewizję serialu „House of the Dragon”. Jej debiutem na dużym ekranie był niskobudżetowy horror „Model From Hell” z 2000 roku, w którym zagrała rolę tytułową. Zaraz potem wcieliła się w agentkę FBI w „Gen-Y Cops”, filmie akcji wyprodukowanym przez Jackie Chana, który okazał się przebojem w Azji. Kolejnym projektem aktorki był „Manhattan Midnight” z 2001 roku. Film zrealizowany był w Ameryce wyłącznie w technologii cyfrowej, a Maggie zagrała tam podwójną rolę sióstr bliźniaczek. Po epizodzie w „Godzinach szczytu 2” z Jackie Chanem, pojawiła się obok Anyi jako profesjonalna zabójczyni w „Naked Weapon” Wonga Jinga. Potem był kolejny epizod u Chana – tym razem w filmie „W 80 dni dookoła świata”.

Wybrana filmografia:

New York, I Love You - 2009
Uwiedziony (Deception) - 2008 ..... ,
Deception (The List) - 2007
Balls of Fury - 2007 ..... Maggie Wong
Szklana pułapka 4.0 (Live Free or Die Hard) - 2005 ..... Mai Lihn
Mission: Impossible 3 - 2004 ..... Zhen
W 80 dni dookoła świata (Around the World in 80 Days) - 2004 ..... Agentka
Naga broń (Chek law dak gung) - 2002 ..... Charlene Ching
Tajny wydział (Tejing xinrenlei 2) - 2000 ..... Jane Quigley

------------------------------------------------------------
_________________

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

statystyka

                                              Dotacja dla Forum | Dodaj plakat filmowy | Reklama w serwisie | Promuj Filmomaniaka!


























Nowy komediowy projekt gwiazdora "American Pie"

Pattinson: saga nie odwołuje się do religii mormońskiej

Peter Jackson jednak bliżej "Hobbita"

Stallone: Jako aktor nie mam już zbyt wiele czasu